Legolas szukał przez jakiś czas brata.W końcu ujrzał:niskiego elfa o złotorudych włosach i bardzo wątłej posturze.
-Przestań się wpatrywać we mnie tymi wielkimi,smutnym ślepiami. -pomyślał patrząc w jego migdałowe oczy.-Ojciec cię wzywa -Legolas wskazał na pałac.
-Wiesz dlaczego?-zapytał ten niższy.
-Nie ale w drzwiach minąłem pana Gandalfa...
-...więc coś sugeruje ci przygodę?-dokończył Itan.
###Dwór Mikrwood
-Czy na pewno chcesz to uczynić,panie?-zapytał Gandalf
-Tak mało strat mogę ponieść,bardzo prawdopodobne zyski...naszyjnik Lianny.-odpowiedział Thranduil poprawiając koronę-Nic mi nie szkodzi.-Czy wiesz,że twój syn może zginąć?-terroryzował go pytaniami starzec.-Nie mam nic przeciwko nauczyć go tego i owego,ale nie mamy czasu opiekować się chorym młodziakiem.W każdej chwili choroba może powrócić,moim zdaniem Legolas lepiej nadaje się na niebezpieczne misje ...
-Właśnie dlatego posyłam Itana.Legolas jest zbyt cenny.Otwarcie przyznaję się-kocham Itana,ale inaczej,nie tak samo.
-Więc niech będzie Twoja wola , królu.
Następny rozdział będzie na pewno.Ten trochę nudny kolejny będzie śmieszniejszy,obiecuję .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz